Hiszpania - Wrzesień 2010

Hiszpania 2010

Wybrałyśmy się z Aśką do Hiszpanii, głównie na Monograficę (11.09.2010) i Święto Pasterzy w Barrios de Luna (12.09.2010).
Przejechałyśmy ponad 2500 km, spędziłyśmy tam prawie tydzień.
Wolny czas poświęciłyśmy na poszukiwanie mastifów hiszpańskich pracujących,
przejechałyśmy setki kilometrów po górach Leonu i Kantabrii.
Znalazłyśmy tam prócz psów, pastwisk po horyzont i przepięknych widoków, wszędobylski ogromnie szanowany tradycjonalizm tego kraju.
Rozmowa z ludźmi, pasterzami o psach - bezcenne!

Oczywiście nie zabrakło nam czasu na zwykłe turystowanie :).
Warto zobaczyć stolicę Leonu - Leon.
Plaże przy morzu Kantabryjskim i Ocenie Atlantyckim są przepiękne, woda zimna... ale powietrze wyjątkowe i rześkie.
Miejscowości nadmorskie malutkie i urocze.
Jedzenie niezmiennie pyszne, wino doskonałe i atmosfera...

Był to wyjątkowy wyjazd.
Pouczający... i potwierdzający a nawet pogłębiający całą moją pasję i ogromny szacunek do tych psów - Mastifów Hiszpańskich!
Myślę że, aby dobrze poznać te psy, trzeba zrozumieć ich pracę, ich postawę i to co mają w sercach.

Dziękuję Ci Asiu (Joanna Turek - Fre-su) za wspólne wakacje, gdyby nie Ty...
nikt by nie przejechał tyle tysięcy kilometrów tylko po to aby łazić po pastwiskach w poszukiwaniu psów :).

Zapraszam do obejrzenia zdjęć >> TU >>
Zdjęć jest dużo... dla cierpliwych ;)

Poniżej kilka zdjęć mam nadzieję oddające atmosferę naszego wyjazdu :) SZALEŃSTWA!! przemiłe spotkania!
Na Barrios Szaleństwa Tracey Piknikowa atmosfera Po monografice